Miniony weekend przyniósł kibicom Brzozovii Brzozów sporo radości. Cztery zespoły młodzieżowe rozegrały swoje spotkania, a bilans trzech zwycięstw i jednej porażki pokazuje, że praca szkoleniowa w klubie przynosi efekty.
Juniorzy starsi minimalnie niżej
Najstarsza z drużyn młodzieżowych uległa na wyjeździe Guzikówce Krosno 1:2. Honorowe trafienie dla Brzozovii zaliczył Dawid Szuba. Mimo porażki zespół pokazał charakter i do końca walczył o korzystny wynik.
Juniorzy młodsi nie dali szans
Znacznie lepiej poszło juniorom młodszym, którzy rozbili PKS SAN Stalowa Wola 4:0. Trzy gole zdobył Igor Marczak po podaniach F. Wrony, a jedno trafienie dołożył Jan Bujacz, również asystowany przez F. Wronę.
Trampkarze starsi z gradem bramek
Prawdziwy festiwal strzelecki urządzili trampkarze starsi, wygrywając w Golcowej aż 11:0. Siedem bramek zapisał na swoim koncie Kuba Piegdoń, trzy dołożył Jan Bujacz, a jedno Filip Przybyła.
Trampkarze młodsi również bez straty gola
Komplet punktów przywieźli także trampkarze młodsi, pokonując Viktorię Kobylany 6:0. Hat-tricka skompletował Julian Pawłowski, a po jednym golu dorzucili Maciej Hajduga, Maciej Garbiński i Michael Banat.
Szczególne uznanie wzbudziła bramka Michaela Banata zdobyta bezpośrednio z rzutu wolnego, którą klub określił mianem „bramki stadionów świata”. Jak podkreślono w relacji, przy tym trafieniu udział miała cała drużyna.
Gratulacje należą się zarówno zawodnikom, jak i trenerom. Kolejny krok w rozwoju młodych piłkarzy został wykonany – teraz czas na dalszą pracę.
Źródło: Brzozovia MOSiR Brzozów
Fot. facebook.com

